Rodzaje herbat

W dzisiejszych czasach niemal wszystkie produkty są do nas importowane z Chin. Istnieje przeświadczenie, które poniekąd pokrywa się z prawdą, nawet w dużym stopniu, że wszystko to tandeta, podróbka i ogólnie słaby produkt, ale ma zasadniczą cechę, która sprawia, że i tak to kupujemy – oczywiście cena. Jest jednak pewien produkt, który zawędrował do nas z kraju kwitnącej wiśni, ale nie jest bynajmniej słaby, chociaż kojarzony z Anglią to produkt chińskiego przemysłu – oczywiście jest to herbata. Podstawowy napój wszystkich ludzi obecnie żyjących w cywilizowanym świecie. Każdy poranek zaczynamy od herbaty, oczywiście o ile nie pijemy kawy. Herbata to doskonały dodatek do śniadania czy kolacji, ale też przy okazji pracy. Ma też swoje zbawienne właściwości, oprócz oczywistego rozgrzania organizmu, pewne typy herbat mają działanie lecznicze, na przykład herbata z miodem i cytryną lub sokiem malinowym. Zasadniczo jednak można rozróżnić kilka typów herbat – białe, żółte, czerwone, zielone i czarne. Najbardziej spopularyzowane są oczywiście czarne, które występują nie tylko w formie sypanej, ale tez w torebkach. Zresztą obecnie mamy taki wybór wśród herbat, że nie powinniśmy narzekać. Czarna herbata ma przede wszystkim właściwości pobudzające, dlatego też można ją zamienić z kawą. Niemal niedostępna w krajach europejskich jest natomiast herbata żółta oraz biała. W naszym kraju możemy dostać dość łatwo jeszcze herbatę czerwoną oraz zieloną, których to nie powinniśmy słodzić, gdyż cukier niweluje ich właściwości lecznicze i zdrowotne, których posiadają niewątpliwie wiele.

Sok, nektar, a napój

Człowiek w większości składa się z wody, więc niezwykle ważne musi być też do czego dostarczamy naszemu organizmowi w formie płynnej. Jednak śmiem wątpić czy aby na pewno przykładamy do tego jakiekolwiek znaczenie. Wystarczy przejść się do sklepu, półki z napojami alkoholowymi zajmują większą część obszaru dla ogólnie substancji płynnych, następne w kolejce są napoje czy to gazowane czy niegazowane, mniej liczne są soki, a świeże – jednodniowe lub dwudniowe soki są wręcz marginalne. Podobne wrażenie możemy mieć idąc do pracy, do szkoły czy na uczelnie – znajdziemy tam automaty z piciem, ale na próżno szukać tam czegoś zdrowego.  Najzdrowszym wyborem są oczywiście świeże, dopiero co wyciskane soki z warzyw lub z owoców. Jednak sposób ich przyrządzenia bywa czasem kłopotliwy, do soku z cytryny wystarczy czasem zwykła wyciskarka, ale za dużo jego tam nam się wytworzyć nie uda. Z pomocą przychodzą nam blendery lub już bardziej zaawansowane urządzenia w stylu sokowirówek, gdzie tylko wrzucamy po prostu składniki i otrzymujemy gotowy produkt, prawie jak w automacie z pepsi. Jednak bez takich zabawek pozostaje nam sklep czasami jednak sami nie wiemy co wybrać idąc do sklepu i zakładając, że mamy do wszystkiego dostęp i wybór. Trzeba zrozumieć przede wszystkim zasadniczą różnicę pomiędzy sokiem, nektarem, a napojem.  Przede wszystkim napisałem je w nieprzypadkowej kolejności i tak je można stopniować, coś co w sklepie nazywa się sokiem jest najbliższe ideałowi, który byśmy wytworzyli w domu, chociaż niektóre to po prostu imitacje prawdziwych soków, będące tak naprawdę napojami, ale zgodne z przepisami normującymi pojęcie „sok”. Nektar natomiast to sok rozcieńczony wodą.  Napój – wszystko pozostałe, nieunormowane nawet co do ilości zawartości owoców.

Co Polacy grillują

Piękne letnie popołudnie, jesteśmy na działce albo mamy własny dom z ogródkiem bądź też tarasem, a może jesteśmy na balkonie – mamy idealne miejsce, aby zrobić rozpalić grill. Chociaż ten ostatni przykład jest nie do końca legalny to czasami ciężko jest się nam oprzeć idei grillowania, wiedzą o tym doskonale kibice, Internet obiegło zdjęcie, na którym widoczni byli fani jadący pociągiem na mecz swojej drużyny, którzy to w miejscu między przedziałami postanowili rozpalić sobie grill i przygotować posiłek w postaci ciepłych kiełbasek. Sytuacja może niecodzienna, ale pokazuje idealnie jak Polacy przywiązani są do tego typu gotowania. No bo co jest przyjemniejsze w takie dni – siedzenie w domu w kuchni przy garnkach czy przygotowywanie potraw na świeżym powietrzu? Oczywiście, że to drugie. Grillujemy przede wszystkim kiełbasy, których rodzajów też jest mnóstwo, ale nie zapominajmy – ze słabej, taniej i napełnionej konserwantami i wodą kiełbasy nawet najlepszy grill nie zrobi ideału w smaku. Bardzo często też na ruszt trafia nasza kaszanka, która także jest bardzo dobrą opcją jeśli chodzi o ten sposób przygotowania potraw. Coraz czyściej decydujemy się też na grillowanie mięsa – od różnego rodzaju karkówek, boczku aż po skrzydełka drobiowe. Warto przy tym pamiętać o wcześniejszym marynowaniu mięsa, tak aby odpowiednio przeszły tym aromatem z przypraw. Mało popularne jest używanie na ruszcie ryb, warzyw czy owoców, jednak zakorzenione to jest chyba również w naszej kulturze odżywiania, gdzie ryby nie stanowią podstawy żywienia.

Ryby morskie

Dlaczego powinniśmy jeść ogólnie ryby już było wyjaśniane wielokrotnie, niestety wciąż nie są to podstawowe dania w polskich domach, być może bierze się to z powodu ich ceny, która jest zdecydowanie wyższa niż na przykład cena kurczaka, ale też może z naszej kultury jedzenia. Dziwi to tym bardziej, że jesteśmy przecież krajem leżącym nad morzem i teoretycznie mającym dostęp do wielu rodzajów ryb, a przede wszystkim – ryb morskich. Tymczasem sytuacja wygląda tak, że ryby zazwyczaj jemy od święta – karp w wigilię i w niektórych przypadkach w piątki w czasie postu u osób religijnych. Tymczasem zbadano, że jedni z najbardziej zdrowych ludzi pod względem kondycyjnym to Eskimosi, którzy przecież żyją w ciężkich warunkach. Sekretem braku chorób serca, miażdżycy czy krążenia krwi, a także silne żeby i zdrowe włosy są oczywiście sposoby odżywiania tych ludzi – jedzą duże ilości ryb morskich, które tam występują. Istotą tak zbawiennego wpływu na nasz organizm są oczywiście kwasy Omega-3, których pełno w swoim mięsie zawierają ryby takie jak na przykład łosoś, tuńczyk, sardynki, śledzie, makrele , a także pstrągi. Mimo, że ryby te znane są jako potrawy tłuste to mają zbawienną moc albowiem niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe nie są produkowane w naszym organizmie, dlatego też musimy mu ich dostarczać, a to z powodu, że dzięki nim nasze ciało może sobie odpowiednio regulować poziom lipidów, obniżyć stężenie trójglicerydów i zwiększyć tak zwany „dobry” cholesterol.  Dodatkowo wszystkie te zalety wpływają na naczynia krwionośne, ciśnienie krwi i mają wpływ na zdrowie naszych organów na przykład serca.

Mięso wołowe

Nie tak dawno w Polsce mieliśmy dość kontrowersyjny przypadek, kiedy zbadano, że w wołowinie było mięso z konia. Był to przypadek bardzo drastyczny, ale także obniżający chęć sięgnięcia po mięso wołowe wśród ludzi, podobnie było w przypadku, kiedy szalała tak zwana choroba wściekłych krów. I można było potem edukować społeczeństwo jak dobrym mięsem jest wołowina to i tak nastąpił spadek jej sprzedaży, a co za tym idzie uboju i wzrost cen. Dzisiaj wołowina jest mięsem dość drogim, cena obiadowa wynosi mniej więcej podobną kwotę co wybór obiadu związanego z rybą. W dalszym ciągu trzeba jednak uświadamiać, że mięso to jest jednym z najbardziej bogatych źródeł wartości odżywczych. Posiada nie tylko duże ilości białka, niską zawartość tłuszczu, ale też sporo fosforu i żelaza, a także pewną ilość witamin. Wołowinę cechuje na pewno długość przygotowywania potrawy, ale też należy pamiętać, że nie każdą część mięsa możemy używać do tego samego dania. I tak na przykład szyję wołową powinniśmy użyć do wywaru, podobnie jak szponder, mostek, łatę, a także golenie – przednie i tylne. Natomiast karkówkę użyć możemy do zarówno rosołu czy innej zupy lub też do gulaszu czy potrawki. Na zrazy idealnie nada się łopatka, również można jej użyć do steków, ale do tego lepiej nadają się najlepsze części mięsne z wołowiny, czyli rozbratel, antrykot, rostbef, ligawa czy polędwica. Te części są najbardziej kruche i soczyste, dlatego też nadają się również i do pieczenia. Bardzo szerokie zastosowanie ma udziec wołowy.